wtorek, 29 marca 2011

uczę się dalej...

Chciałam spróbować techniki chenille,ale tak na sucho? bez sensu?Od razu skoczyłam na głęboką wodę :)))
i uszyłam kocyk.Popełniłam mnóstwo błędów,ale już wiem jakich,więc następnym razem(jeśli najdzie mnie znowu ochota ) będzie dobrze ,a w każdym razie na pewno lepiej .

Aha,nie mam "specjalistycznego"noża ,więc cięłam nożyczkami.

12 komentarzy:

  1. Aaaaaaale śliczne falbanki wyszły!
    Jak dla mnie - rewelacja! Żadnych pomyłek nie widzę!
    Kocyk chennile wyszedł obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. ło matko!!!!!! a jak się to robi cudo :) bardzo fajny efekt :) Bez nożyka - ho ho podziwiam cierpliwość cięcia :)

    p.s. coś się dzieje z Twoim szablonem za każdym razem żeby odczytać stronę muszę kilkukrotnie ją odświeżyć :(

    OdpowiedzUsuń
  3. cudne!! ja zadnych bledow nie widze!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie wyszło!!! Ja też nie widzę żadnych błędów:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie widać mówicie błędów? To dobrze :)))
    niestety są i ja je jednak widzę

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak mówimy ,że nie widać to nie widać:)Rewelacja mnie się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wzorowa uczennica, bo kocyk wyszedł fantastyczny:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, jestem w szoku :)
    Świetnie to wygląda :D
    Ekstra pomysł :]
    Będzie trzeba kiedys spróbować :D
    I jak poprzedniczki - żadnych błędów nie widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Opowiadasz, kocyk wyszedł super. Aż się chce w niego wtulic.

    OdpowiedzUsuń
  10. znam to z książki, sama nie dziergałam:) chylę czoła, przetarłaś nowy szlak z wspaniałym efektem

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocyk świetny, o jakich błędach mówisz? Po prostu ich nie ma. Za efekt podziwiam, ale najbardziej za cięcie nożyczkami!!!!! Ja swojego czasu też robiłam chenille i też cięłam nożyczkami, więc wiem, co to jest......

    OdpowiedzUsuń
  12. Super efekt - świetny kocyk !!! Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń