sobota, 20 listopada 2010

sposób na "zejście się szwów"

 Kasinka ,która zaczyna przygodę z patchworkiem ( zajrzyjcie do niej -uszyła śliczną makatkę) miała problem jak szyć patchwork , żeby poszczególne elementy ładnie się schodziły na szwach.
Dzisiaj zszywałam kwadraty na kołderkę dla małej dziewczynki,postanowiłam więc przy okazji pokazać jak to się robi.
Na początek ważna uwaga:  zawsze trzeba szyć  w takiej samej odległości od brzegu.Ja najpierw  pozszywałam kwadraty  w poziome paski i zaprasowałam wszystkie szwy na tę samą stronę.W zasadzie zaprasowuje się na stronę ciemnego materiału,ale u mnie są same jasne,więc kierunek obojętny,ale WSZYSTKIE  W TĘ SAMĄ STRONĘ.


Teraz zszywam poziome paski.Układam je tak,aby szwy były zaprasowane w przeciwne strony


Spinam szpilkami dokładnie dopasowując szwy do siebie .trzeba mocno dosunąć je do siebie.To czuć po palcami.



Dla większego bezpieczeństwa,żeby szwy się nie rozjechały można wbić szpilki po obu   stronach  .Szpilki muszą być wbite prostopadle do linii szycia ,bo po nich będziemy szyć .Jeśli wyjęłabym wcześniej ,szew się rozjedzie.Gdyby okazało się ze któryś kwadracik jest za krótki można go lekko naciągnąć.Po przepikowaniu nic nie będzie widać.Po zszyciu lewa strona wygląda tak 

a prawa ,tak
Tak ma się sprawa z kwadratami.Tu jest dość łatwo .Jak to zrobić z trójkątami ?
CDN.......:)))) 

8 komentarzy:

  1. Dziękuję bardzo za wyjaśnienie i odnośnik do mnie :) O tych szpilkach to nie wiedziałam (wbijałam je wzdłuż szwu), więc na pewno przyda mi się Twoja nauka. A w trakcie szycia stosowałam inny sposób, którego takie szpilkowanie byłoby idealnym uzupełnieniem :) I pewnie też go opiszę przy najbliższej okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam na lekcję z trójkątami :)ale ta jest bardzo pomocna! ja szpilki stosuje tylko przy trójkątach, ale jak coś trochę zszyje krzywo to już muszę się bardziej nagimnastykować żeby wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. aaaa...to bardzo wiele wyjaśnia! W życiu nie wpadłabym, że pasy składa się szwami zaprasowanymi w przeciwne strony... bardzo dziękuję, nadzieja, że uda mi się w końcu uszyć coś patchoworkowego co się schodzi w rogach pod katem prostym po przeczytaniu dtego postu wzrasta;)

    OdpowiedzUsuń
  4. czyli na coś się przydałam ?;))))
    Super,bardzo się cię cieszę

    OdpowiedzUsuń
  5. to zasada która jako jedna z pierwszych została mi przekazana przez osobę tłumaczącą mi co i jak z patchworkami :) I rzeczywiście przestrzeganie jej daje fajne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękujemy, bardzo przydatna lekcja dla początkujących patchworkujących :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie pokazana technika!
    Dziękuję bardzo.
    I śliczny kwadratowy patchwork się zapowiada!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo przydatna lekcja. Marzy mi się taki jeden patchwork (pierwszy w życiu) i na pewno skorzystam z tego tutoriala. Dziękuję Heleno :)

    OdpowiedzUsuń