poniedziałek, 23 lutego 2009

Kolejna kołderka



Oto efekty jednej bezsennej nocy i dwudniowej pracy.
Szuka właścicielki :)
Wymiary 88x105 cm

niedziela, 15 lutego 2009

Kołderka dla dziecka


Uszyta z bawełny, wcześniej upranej(żeby sie nie zbiegło po praniu, albo co gorsza nie pofarbowało).
W srodku ocieplina,od spodu flanelka.Kołderka szuka własciciela/lki :)


Już znalazła !!!

Torba





W swojej "karierze szyciowej" popełniłam tez trochę toreb.
Tu ostatnia.
Dostępna w galerii http://www.ellefant.pl
lub tutaj.

wtorek, 3 lutego 2009

Materacyki

Dzisiaj coś zupełnie innego-materacyki do wózków spacerowych.
Szyję takie własnie materacyki ,które pełnią wiele funkcji.
1-estetyczną
2-wygoda-dziecku jest mięciutko, wygodnie,nie podwiewa od dołu
3-wygoda dla mamy-nie trzeba prac całego wózka ,wystarczy materacyk.
Tu tylko kilka przykładowych które uszyłam .

niedziela, 1 lutego 2009

narzuty

Pokażę jeszcze kilka moich "archiwalnych"prac.
Z motywem kwadratów to jedna z pierwszych narzut które uszyłam.
Zirysami-prezent ślubny dla córki Żaglówki-dla wnuka.
 
 

miały byc rogaliki....


a wyszły ....rogale :) Mimo wszystko są pyszne . Drożdżowe nadziewane marmoladą truskawkową.
Oto i przepis;
ciasto drożdżowe bazowe robię zawsze tak samo:
1 kg mąki
0,5 l mleka
ok. 7 dkg drożdży
3/4 kostki masła lub margaryny(w żadnym razie jakakolwiek w kubeczku)
ok. szklanka cukru
4 jajka
szczypta soli.
ponieważ niespecjalnie lubię" prace kuchenne" staram się tak organizować sobie robotę ,żeby było jak najłatwiej ,najszybciej i najprościej .
Do półlitrowego blaszanego kubka wkładam drożdże ,dodaję łyżkę cukru, odrobinę mleka i rozcieram.Posypuje łyżką mąki i wstawiam do garnuszka, miseczki z ciepła wodą.Za parę minut powinny wyrosnąć. Wlewam je wtedy do miski do ,której wcześniej wsypałam mąkę. Do tego samego kubeczka wbijam 2 całe jajka i 2 żółtka(2 białka do innego kubeczka -będą do posmarowania ciasta) wsypuję cukier i bełtam . Wlewam do mąki. Do tego samego kubeczka wlewam mleko i lekko podgrzewam-ma byc ciepłe nie gorące.Zobaczcie ,do mycia jest tylko jeden kubek :) .Na mała patelnię wkładam margarynę -niech się topi.Margarynę roztapiam na patelni ponieważ nic nie ma szans sie przypalic.Mleko wlewam do mąki i wszystko razem wyrabiam.Margaryna już sie rozpusciła,więc dolewam do ciasta - ciepła nie gorąca.Wyrabiam ciasto do wystąpienia pierwszych objawów zadyszki :) to nie trwa długo.Posypuje ciasto odrobiną mąki , nakrywam ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce.
W zleżności co chce robic dalej ,po wyrosnięciu albo wkładam ciasto do wysmarowanej blachy ( z tej porcji wychodzi jedna duuuuuża blacha ,albo dwie mniejsze ),smaruję roztrzepanym białkiem i do pieca 180-200 stopni na ok 40 minut. Piekę trochę "na oko". Jak ciasto zaczyna odstawac od boków blaszki jest gotowe.Mozna tak jak ja dzisiaj wałkowac placki,podzielic na 8 części ,na koncu dac troche marmolady, maku, zmielonych orzechów, owoce, kawałki czekolady i co komu jeszcze przyjdzie do głowy i zawijac rogaliki.Aha, do ciasta można rzecz jasna dodawac bakalie,zapachy -co kto lubi.


Z opisu wygląda to na dośc skomplikowane ,ale zapewniam ze wcale tak nie jest, a smak i zapach drożdżowego ciasta jest najwspanialszy ze wszystkich . Dla mnie oczywiście :)